Wydrukuj tę stronę
wtorek, 05 czerwiec 2012 09:30

Poseł Tadeusz Arkit głosowałby na....Alberta Bartosza :)

Arkit

Gazeta Krakowska. Tygodnik Małopolski – Nad Sołą i Skawą. 1.06.2012. „Najsilniejsi z silnych wśród nas” fragmenty.
Od 4 maja, kiedy „Gazeta Krakowska" ogłosiła plebiscyt, było już kilka roszad na pierwszym miejscu listy Silnego Człowieka Małopolski Zachodniej. Pierwszy do mety wystartował burmistrz Zatora Zbigniew Biernat, ale szybko musiał oddać palmę pierwszeństwa Albertowi Bartoszowi, kierownikowi Agendy Zamiejscowej w Oświęcimiu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego i prezesowi Fundacji Mała Orkiestra Wielkiej Pomocy. Dziś „człowiek orkiestra" plasuje się na miejscu trzecim z ilością 119 głosów.

- Jestem zaszczycony, że znalazłem się w takim gronie -wyznaje Albert Bartosz. - Podchodzę do plebiscytu mając świadomość, że takie rzeczy są ważne, ale nie dam się zwariować i chciałbym, by tak samo myślały osoby, które na mnie głosowały. Wszystkim im serdecznie dziękuję - dodaje Bartosz. I bez tytułu wierzy, że sama nominacja sprawi, że o fundacji którą założył dowie się jeszcze więcej osób, które zechcą pomóc niepełnosprawnym, małym mieszkańcom powiatu oświęcimskiego……

…..(dalej tekst opisuje kim jest Poseł Tadeusz Arki) - Urodzony samorządowiec i polityk z Libiąża, ceniony jest; za pracowitość, aktywności i promowanie rodzinnych stron. Przykładem jest tradycyjna Biesiada Patriotyczna w Libiążu, którą wychwalał z poselskiej mównicy, jako niekonwencjonalną zabawę z okazji święta niepodległości. Ma na swym koncie parlamentarne sukcesy. To m.in. jego dziełem jest ustawa śmieciowa, wystaranie się o duży zastrzyk gotówki z budżetu państwa na odbudowę po pożarze klasztoru Ojców Bernardynów w Alwerni oraz szerokie promowanie Doliny Karpia na zatorszczyźnie. Dla posła najważniejsze są ludzkie sprawy i problemy.

- To mój obowiązek, staram się słuchać ludzi i nie lekceważyć ich problemów - przyznaje Tadeusz Arki - Ten zwyczaj bierze się z doświadczenia samorządowego. Dla posła w Warszawie nie jest ważne, że gdzieś nie świeci się jakaś uliczna lampa, ale dla tych ludzi, którzy chodzą w ciemności, to jest bolączka, którą można zlikwidować następnego dnia. To ważne, by reagować właśnie na takie małe bolączki. Tak rodzi się zaufanie. I nie mówię o tym wyborczym, ale o takim ludzkim - dodaje drugi w naszym rankingu Siłacz. Nie kryje, że jest mu miło, że znalazł się w tym plebiscycie i ma grono osób mu życzliwych, ale gdyby to od niego zależało przyznanie tytułu, wręczyłby go Albertowi Bartoszowi.
- W tym gronie jest mnóstwo osób zasłużonych i wartościowych, ale ja osobiście ustąpiłbym miejsca prezesowi fundacji, robi dużo i z sercem - wyznaje poseł....

W imieniu całej fundacji Panu posłowi bardzo dziękujemy!!

Czytany 1706 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 14 kwiecień 2014 21:44